W cieniu politycznego giganta
Urodzony w 1911 roku Randolph otrzymał najlepsze możliwe wykształcenie, jakie Wielka Brytania mogła zaoferować. Najpierw elitarny Eton College, potem prestiżowy Christ Church w Oksfordzie. Wszystko wskazywało na to, że młody Churchill podąży ścieżką wytyczoną przez ojca i dziada, Randolpha Spencera.
Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Mimo trzech nieudanych prób wejścia do parlamentu, dopiero w 1940 roku udało mu się zdobyć mandat poselski w okręgu Preston. Zasiadał w Izbie Gmin zaledwie pięć lat i nigdy więcej nie zdołał tam powrócić. Dla kogoś, kto marzył o fotelu premiera, była to porażka nie do zniesienia.
Paradoksalnie to właśnie Randolph przekonał ojca, by odrzucił oferowany mu tytuł księcia Londynu. Młody Churchill wciąż żywił nadzieję na wielką karierę polityczną, a tytuł para zamknąłby mu drogę do premierostwa. Winston posłuchał syna, choć obaj musieli wiedzieć, że te marzenia nigdy się nie spełnią.
Wojenna odyseja w Jugosławii
Jeśli polityka Randolphowi nie wyszła, to wojna dała mu okazję do prawdziwego bohaterstwa. W 1941 roku uzyskał rangę majora w 4 pułku huzarów i został oficerem wywiadu na Bliskim Wschodzie. Jednak najbardziej dramatyczny epizod jego służby rozegrał się trzy lata później na Bałkanach.
W 1944 roku Randolph wraz ze swoim przyjacielem, słynnym pisarzem Evelynem Waughiem, został wysłany z tajną misją do Jugosławii. To, co miało być rutynowym zadaniem wywiadowczym, zamieniło się w walkę o przetrwanie. Obaj Brytyjczycy cudem uniknęli niemieckiej niewoli i dotarli do kwatery partyzantów marszałka Tity.
Przez kilka miesięcy walczyli ramię w ramię z jugosłowiańskimi bojownikami, przeżywając między innymi atak niemieckich wojsk spadochronowych. Po powrocie do Londynu Churchill i Waugh sporządzili obszerny raport dokumentujący prześladowania duchownych przez oddziały komunistyczne. Minister spraw zagranicznych Anthony Eden schował dokument do szuflady, przedkładając brytyjskie interesy nad prawdę o zbrodniach. Randolph otrzymał za tę misję Order Imperium Brytyjskiego, ale gorzki smak politycznego cynizmu pozostał z nim na zawsze.
Pióro zamiast mandatu
Po nieudanych próbach powrotu do parlamentu w 1945, 1950 i 1951 roku Randolph musiał znaleźć inną drogę życiową. Na szczęście odziedziczył po ojcu coś więcej niż polityczne ambicje – talent pisarski. W latach trzydziestych był cenionym dziennikarzem, a po wojnie zwrócił się ku literaturze faktu.
Jego książki nie stroniły od kontrowersji. Publikacja o upadku Anthony’ego Edena z 1959 roku była rozrachunkiem z politykiem, który przed laty ukrył jego raport o zbrodniach w Jugosławii. Pisał też o walkach frakcyjnych w Partii Konserwatywnej i historii brytyjskiej arystokracji. Jego styl był ostry, bezkompromisowy, czasem wręcz napastliwy.
Największym przedsięwzięciem literackim Randolpha stała się jednak oficjalna biografia ojca, rozpoczęta w 1966 roku, rok po śmierci Winstona. Zdążył napisać tylko dwa tomy, obejmujące lata 1874-1914. Dzieło dokończył po jego śmierci historyk Martin Gilbert, tworząc monumentalną ośmiotomową biografię.
Czarna owca z dobrym sercem
Współcześni opisywali Randolpha jako człowieka trudnego. Rozpieszczony przez ojca, porywczy, ze skłonnością do nadużywania alkoholu.
Jego pierwsze małżeństwo z Pamelą Digby zakończyło się rozwodem w 1946 roku, choć para miała syna, którego nazwano Winston na cześć dziadka. Drugie małżeństwo z June Osborne trwało dłużej i przyniosło córkę Arabellę, która założyła później fundację charytatywną dla dzieci.
Randolph Churchill zmarł na atak serca 6 czerwca 1968 roku, mając zaledwie 57 lat. Spoczął obok rodziców i rodzeństwa w kościele św. Marcina w Bladon, niedaleko rodowego gniazda Churchillów. Jego życie było ciągłą walką z cieniem wielkiego ojca – walką, której nie mógł wygrać, ale którą prowadził z uporem godnym swojego nazwiska.