Wśród obiegowych opinii egzystujących dziś w powszechnej świadomości dzięki popularnym publikacjom o templariuszach, najbardziej znane są te dotyczące św. Graala, którego Ubodzy Rycerze Świątyni mieli rzekomo znaleźć pod Świątynią Salomona podczas budowy ich pierwszej siedziby w Jerozolimie. Inne to opowieści o statkach wyładowanych złotem, które templariusze wywieźli ponoć z Francji do Szkocji, a później do Ameryki, oraz przypuszczenia, że po rozbiciu i kasacji zakonu stali się protoplastami masonerii.
Tyle mówią o tym tajemniczym zakonie obiegowe mity i legendy. Jeden z templariuszowskich wątków wiedzie także na Dolny Śląsk, do Oleśnicy Małej , gdzie w XIII wieku powstała pierwsza na piastowskich ziemiach polskich komandoria tego krzyżowego zakonu. Inne tropy wiodą na Mazowsze.
Faktem pozostaje jednak to, że w średniowieczu templariusze dzięki swym wielkim umiejętnościom organizacyjnym, handlowym, budowlanym i militarnym stworzyli korporację zakonną obejmującą ogromny obszar dawnej Europy, co przyniosło im bajeczne wręcz bogactwo i dużą niezależność – w ostateczności stało się to jednak przyczyną ich upadku. Jako handlowcy zajmowali się między innymi depozytami majątków krzyżowców i pielgrzymów udających się do Ziemi Świętej, oraz ich ochroną na wielu ówczesnych szlakach drogowych Europy.
Templariusze trudnili się także sprzedażą świętych relikwii ówczesnym królom i biskupom, co również przynosiło im gigantyczne zyski. Ponadto, jako właściciele ogromnych majątków ziemskich czerpali dodatkowe dochody z karczm, ceł oraz produkcji rolnej i rzemieślniczej, funkcjonującej w feudalnej gospodarce. Zajmowali się również bankierstwem i transportem towarów, a w szczytowym okresie swej potęgi, już po ich wycofaniu się z Ziemi Świętej i zdobyciu przez Saracenów Jerozolimy i chrześcijańskich państw krzyżowych, na terenie samej Europy posiadali aż 900 swych komandorii. Można też o nich powiedzieć, że byli pierwszymi bankierami Europy i to właśnie oni wymyślili czeki podróżne, które na niespokojnych średniowiecznych gościńcach umożliwiały podróżującym z ich glejtem pielgrzymom lub posłańcom, pobieranie w kolejnych komandoriach kwoty niezbędnej do dalszej drogi.
Część z tych komandorii istniała w piastowskiej Polsce, nawet na Mazowszu, o czym mało kto jednak wie. Prekursorką tej wiedzy stała się prof. Maria Starnawska, która napisała fundamentalne kompendium wiedzy na temat rycerskich zakonów krzyżowych w czasach piastowskich.
Od Mazowsza po Śląsk
Według niektórych legend statki templariuszy dotarły Wisłą aż do Czerwińska, a według Jana Długosza, polskiego kronikarza, na frontonie romańskiej kolegiaty w Opatowie na Sandomierszczyźnie istniały podobno wykute w kamieniu dwa posągi templariuszy, które lokalny proboszcz jeszcze w XIV wieku kazał zniszczyć, jako wizerunki heretyków. W opactwie cysterskim w Wąchocku zachowała się jednak do dziś tajemnicza płyta nagrobna z wizerunkiem miecza używanego przez rycerzy krzyżowych, co jak sądzą znawcy tematu, oznaczać może tutejszy pochówek templariusza. Posiadali oni bowiem niedaleko Wąchocka swe efemeryczne komandorie z których, wraz z piastowskimi książętami i niemieckim zakonem krzyżackim uczestniczyli w podboju Jaćwieży i Prus.
W Łukowie w połowie XIII w. zostało powołane biskupstwo na polecenie ówczesnego Papieża Aleksandra IV ,,…gród (castum) Łuków, leżący w diecezji krakowskiej dany niegdyś mistrzowi i Templariuszom przez księcia Bolesława…” przetłumaczone z bulli papieskiej przez prof. dr hab. Marka Kowalskiego. Tutaj miał znajdować się przyczółek do wyprawy przeciw Jaćwieży.
W piastowskiej Polsce templariusze osiedlili się już na początku XIII wieku, a ich pierwsze siedziby znajdowały się właśnie na Śląsku. Później pojawili się w Gnieźnie, na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu Zachodnim, Sandomierszczyźnie i na Mazowszu. Jak można przypuszczać, w każdym z tych miejsc zajmowali się przede wszystkim ochroną granic, rozwojem swoich latyfundiów gospodarczych i tworzeniem lokalnych tras pielgrzymkowych. Książęta piastowscy wykorzystywali ich także do podboju sąsiednich, pogańskich jeszcze plemion oraz jako rycerzy chroniących często płynne granice ich księstw w burzliwych czasach rozbicia dzielnicowego Polski.
Najstarszym poświadczonym w źródłach pisanych miejscem osiedlenia się templariuszy w piastowskiej Polsce jest dolnośląska miejscowość Oleśnica Mała leżąca niedaleko Strzelina. To właśnie tu w latach 20-tych XIII wieku piastowski książę Henryk Brodaty sprowadził ten krzyżowy zakon, ofiarowując im tutejsze dobra. Na przestrzeni lat w skład tej komandorii weszły trzy nieznane wsie, a kres działalności krzyżowców na tym terenie położył najprawdopodobniej najazd mongolski z 1241 roku.
Po klęsce pod Legnicą 9 kwietnia 1241 r. zachował się jeden z listów napisany do króla Ludwika IX przez francuskiego rycerza zakonu templariuszy Ponces de Aubona, w którym jest mowa o tym, że sześciu tutejszych Rycerzy Świątyni zginęło w słynnej bitwie pod Legnicą. Po kasacie zakonu, która miała miejsce w 1312 r. dobra oleśnickie zajęli joannici, którzy w miejscu pierwszej polskiej komandorii templariuszy wznieśli swój dwór, a później pałac.
Ostatnie najnowsze badania prowadzone przez dr Macieja Małachowicza potwierdzają że pałac Joanitów został wybudowany na fundamentach dawnej komandorii Templariuszy z której do obecnych czasów zachowały się piwnice. Wartym jednak odnotowania jest fakt, że w innej maleńkiej śląskiej miejscowości o nazwie Stronia Śląska leżącej niedaleko Oleśnicy znajduje się wspaniała XIII-wieczna rotunda p.w. św. Jana Chrzciciela, który był głównym patronem rycerzy krzyżowych. Być może jest to zupełnie zapomniany, i zasypany popiołem historii i spalonych kronik nowy wątek pobytu templariuszy na Śląsku.
Templariusze na Pomorzu
Do najbardziej znanych i najlepiej zachowanych polskich komandorii templariuszy należą jednak Chwarszczany leżące na Pomorzu niedaleko Kostrzyna. Tutejsza, gotycka kaplica dawnej komandorii z imponującymi freskami, została wpisana na listę stu najważniejszych zabytków w Polsce. Jest to bowiem wyjątkowy obiekt zarówno pod względem architektonicznym, jak i historycznym, w którym miłośnicy historii tego miejsca utworzyli archeologiczny skansen i miejsce spotkań pasjonatów kultury średniowiecza. Co roku w sierpniu odbywają się tutaj festyny archeologiczne, pokazy walk rycerskich i inne imprezy kulturalne i naukowe popularyzujące tematykę i dziedzictwo zakonu templariuszy na ziemiach polskich.
Do Chwarszczan zakonników sprowadził w roku 1232 Władysław Odonic, a tutejsza komandoria była centrum gospodarczym, administracyjnym i religijnym dla okolicznych wiosek – między innymi Dargomyśla, Cychr i Oborzan. W każdej z tych miejscowości zachował się do dziś kościół wzniesiony przez templariuszy.
Inną enklawą zabytków tego zakonu są na Pomorzu małe wiejskie kościółki leżące pomiędzy dawną komandorią w Rurce, a Baniami. Wszystkie te ciekawe zabytki – w Piasecznie, Grzybnie i Swobnicy – powstały w XIII wieku, kiedy pomorski książę Barnim nadał tutejsze ziemie zakonowi w celu ich ochrony przed swymi sąsiadami. Później po kasacie zakonu większość tutejszych komandorii, ziem i ich innych dóbr przejęli oficjalnie za zgodą papieża inni rycerze krzyżowi, czyli joannici. Ci ostatni do XIX byli właścicielami dawnych włości i dóbr Rycerzy Świątyni.
Najważniejszą na tym terenie była komandoria w Rurce niedaleko Chojny. Do niedawna był to zdewastowany obiekt z romańską kaplicą, w której do roku 1945 funkcjonowała gorzelnia. Obecnie miejsce to wykupione jest przez prywatnych właścicieli. W latach 1995–2004 przeprowadzono specjalistyczne badania architektoniczne i niezbędne prace konserwatorsko-budowlane zabezpieczające oryginalną substancję obiektu. Najdalej na wschód Pomorza Zachodniego położonym obiektem rycerzy krzyżowych są malownicze ruiny zamku w Czaplinku i tutejszy kościół parafialny. W Sulęcinie i Ostrówku, niedaleko Słubic, zachowały się wzniesione tu przez nich dwa interesujące, gotyckie kościoły.
Polecamy również: Grodzisko nad Nerem. Co skrywa to zapomniane miejsce?
Komandoria w dawnej Leśnicy
Najstarszą siedzibą na dawnej Ziemi Lubuskiej jest leżąca już po niemieckiej stronie i zachowana prawie w całości, domena templariuszy w Lietzen nazywanym kiedyś Leśnicą. To rzekomo właśnie tutaj po bitwie legnickiej, w której zginął kwiat rycerstwa polskiego i śląskiego wraz z Henrykiem Pobożnym, przeniosła się część śląskich templariuszy. Od czasów średniowiecza ocalał tu do dziś prawie cały kompleks komandorii z obronnym murem, gotyckim spichlerzem, kaplicą i domem komtura.
Obecnie miejsce to jest w posiadaniu dawnych właścicieli – grafów z Hardenberg – którzy po zjednoczeniu Niemiec odzyskali tu swoje dobra. W czasach NRD znajdował się tu typowy PGR, dziś już dzięki gospodarności obecnych właścicieli, jest to zadbany pensjonat dla myśliwych, którzy stąd wyruszają na polowania do pobliskich lasów. W tutejszej kaplicy, spełniającej obecnie rolę mini‑muzeum, znajdują się odkupione za dużą sumę pieniędzy przez Grafów z Hardenberg ich szlacheckie, rzeźbione w drewnie herby rodowe oraz piękny, barokowy ołtarz. Najstarsza jest tutaj płyta nagrobna kanonika magdeburskiego, który w XIII wieku zmarł jako gość tutejszych templariuszy w bardzo tajemniczych okolicznościach. Warto też dodać, że obecni właściciele komandorii są bezpośrednimi potomkami generała von Hardenberg, który był jednym z uczestników nieudanego zamachu na Hitlera.
Z historią Polski miejsce to związane jest poprzez postać piastowskiego księcia Henryka Brodatego, który w roku 1229 sprowadził tu pierwszych braci zakonnych. Ziemia Lubuska po obydwu stronach Odry wraz z tutejszym grodem w Lubuszu należała wówczas do dynastii piastowskiej i dopiero książę Bolesław Rogatka odsprzedał ją w XIII wieku Brandenburczykom. Pierwsi tutejsi templariusze byli najprawdopodobniej pochodzenia niemieckiego i przybyli tu z okolic Supplingenburga w saskiej Ostfalii, co potwierdzają zapiski kronikarzy. Lietzen‑Nord, gdzie znajduje się obecnie komandoria, leży niedaleko miasta Seelow około pół godziny drogi samochodem od granicznego Kostrzyna.
Polecamy również: Archikolegiata w Tumie pod Łęczycą
Popularyzacja Templariuszy w Polsce
W roku 2006 z inicjatywy działającego w Sulejowie-Podklasztorzu, Centrum Promocji Europejskiego Dziedzictwa Kulturowego na Uniwersytecie Collegium Polonicum w Słubicach (oddział UAM), odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa, zatytułowana „Szlaki romańskie – kulturowe korzenie Europy”. Jednym z zagadnień konferencji był temat opracowany przez członków stowarzyszenia Szlak Templariuszy, dra Przemysława Kołosowskiego i Błażeja Skazińskiego, którzy przedstawili historię działalności templariuszy na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej w XIII wieku.
W 2004 r. mgr. Sławomir Majoch z Muzeum w Toruniu zorganizował ciekawą wystawę dokumentującą dzieje templariuszy, i wykopaliska z Rurki i Chwarszczan, na której można było zobaczyć odmitologizowaną i przyziemną historię ich pobytu w Polsce.
Najnowszą a zarazem już 17 imponującą wystawę „Templariusze”, organizowaną przez stowarzyszenie Szlak Templariuszy, pełną ciekawostek, kopii dokumentów, rekonstrukcji zamków, replik zbroi i oręża, można oglądać od 16 marca b.r. w Piwnicach Gotyckich, na zamku w Liwie na Mazowszu, na dawnych ziemiach Braci Dobrzyńskich, których siedzibą był Drohiczyn, w którym to wspomniani bracia wraz z 9 rycerzami Templariuszami bronili tutejszego zamku przed księciem Rusi na początku XIII w.
Polecamy również: Zaginiony skarb templariuszy. Czy zakonnicy mogli ukryć go w Polsce?
Wybierając się zatem w wakacyjną podróż po Polsce warto pamiętać o wyżej wymienionych miejscach. Ciekawostką niech będzie tu fakt, że wzdłuż wszystkich, dawnych szlaków tego regionu, w pobliżu komandorii lubuskich i zachodniopomorskich istnieją średniowieczne, kościoły z wyrzeźbionymi na nich tajemniczymi czerwonymi i czarnymi szachownicami, które kryją w sobie jakąś zagadkę. Nikomu bowiem do tej pory nie udało się odgadnąć, kiedy, przez kogo i po co zostały one wykonane. A może to one są właśnie wskazówką, gdzie szukać zaginionych skarbów templariuszy?
Bibliografia:
- Katalog wystawy „Templariusze – mit i rzeczywistość”, Toruń 2004.
- „Omne datum optimum”, Elżbieta A. Maj; wyd. inforteditions 2017.
- Katalog wystawy „Kulturowe dziedzictwo zjednoczonej Europy. Architektura templariuszy w Polsce i w Niemczech”, Grzegorz B. Bednarek; 2011.
- „Między Jerozolimą a Łukowem. Zakony krzyżowe na ziemiach polskich w średniowieczu”, prof. Maria Starnawska, Warszawa 2006.
Tekst ten dedykuję Darii i kolegom ze stowarzyszenia Szlak Templariuszy.
Tekst: Grzegorz B. Bednarek
Konsultacja merytoryczna: Tomasz Sajko